35. Szybowcowe Mistrzostwa Świata – Ostrów Wielkopolski 07-22.07.2018

35. Szybowcowe Mistrzostwa Świata rozgrywane są aktualnie w moim macierzystym Aeroklubie Ostrowskim w terminie 07-22.07.2018, poprzedzone treningiem od 01.07.2018.

Wyniki zawodów – https://www.soaringspot.com/en_gb/wgc2018pl/

Oficjalna strona zawodów – https://wgc2018.pl/pl/

Polskę będziemy reprezentować w trzech klasach:

  • klasa CLUB (szybowce starszej daty z klasy standard i 15 metrów bez balastu wodnego ze współczynnikiem korygującym): Rubaj Tomasz i Jakub Barszcz, oboje na szybowcach polskiej konstrukcji SZD55 – Promyk,
  • klasa 15 METROWA (szybowce z dodatkową mechanizacja skrzydła w postaci klap i zalewane balastem wodnym, rozpiętość skrzydeł 15 metrów): Sebastian Kawa i Łukasz Grabowski, kolejno na szybowcach niemieckiej konstrukcji ASG29 oraz polskiej Diana 2,
  • klasa STANDARD (szybowce bez dodatkowej mechanizacji skrzydła z balastem wodnym, rozpiętość skrzydeł 15 metrów): Mateusz Siodłoczek i Łukasz Błaszczyk, oboje na szybowcach niemieckiej produkcji Discus 2a,
  • trenerem ekipy jest Jacek Dankowski.

Podczas 17. Mistrzostw Europy w 2013 roku w Ostrowie Wielkopolskim, czterech zawodników z naszego obecnego składu już raz reprezentowało Polskę. Byli to Sebastian Kawa, Łukasz Grabowski, Jakub Barszcz oraz ja Łukasz Błaszczyk. Zawody tamte przeszły do historii polskiego szybownictwa, zdobyliśmy wtedy pięć medali, trzy w klasie standard i dwa w klasie club, drużynowo również byliśmy na najwyższej pozycji. Na trening w Ostrowie nikt z nas a obecną chwilę nie może narzekać, lataliśmy tutaj na zawodach różnej rangi w tym na ostatnich Mistrzostwach Polski w klasie 15m oraz równoległych Krajowych Zawodach w klasie CLUB. Teren na którym będziemy rozgrywali konkurencje jest również znany zawodnikom z zagranicznych ekip, zapewne wielu zawodników latało tutaj w 2013 roku jak i w Lesznie w 2014 gdzie trasy przebiegały podobnie. Trenowali rok temu na PRE WGC oraz w tym roku rna naszych zawodach oraz indywidualnie. Treningowy miesiąc zaliczyło kilku pilotów z USA

Reprezentowanie Polski w Ostrowie Wielkopolskim to pewien zaszczyt i wyróżnienie.

2018.07.01

Niedziela 1 lipca to odbiór szybowca z Żaru z Glider Service od Pana Jerzego Biskupa http://www.gliderservice.pl/ Discus 2a przeszedł tam gruntowne przygotowanie do mistrzostw. Podziękowania dla Pana Jerzego za perfekcyjny stan szybowca. Cała wycieczka z Książenic przez ŻAR zajęła 700 kilometrów tak żeby na godzinę siedemnastą dotrzeć na murawę lotniska w Ostrowie.

2018.07.02

Poniedziałek 2 lipca poświęciłem na montaż, prace techniczne raz zakotwiczenie szybowca w miejscu wyznaczonym dla każdego teamu. Discus i jego cała powierzchnia jest w najlepszym stanie jaki dotychczas zanotowałem, zawory wodne nie ciekną – widać, że szybowiec zaprasza do kabiny swojego pilota na wspólne dłuższe loty 🙂

2018.07.03

Wtorek 3 lipca przywitał nas pięknym błękitem i wyżową pogodą. Sprawiłem sobie prezent urodzinowy deklarując trójkąt 533km z punktami zwrotnymi: – pierwszy 20km na południowy wschód od Wielunia, – drugi na zachodzie Polski w Nowogrodzie Bobrzańskim. Prognozowane podstawy Cu do 2300m AMSL, kierunek wiatru północny zachód, termika do godziny 18.30. Po perfekcyjnym wyholowaniu przez Tomka Rubaja zostaję w silnym kominie i wykręcam błyskawicznie 1700m AGL, na zadanie odchodzę o godzinie 12:40. Na taką samą trasę poleciał 30 minut wcześniej Łukasz Grabowski na Dianie 2 „RP”. Podczas całego lotu przekazujemy sobie cenne informacje – lecimy w średniej odległości od siebie 70km. Początkowo Łukasz poleciał mocniej południem a ja mocniej północą ponieważ na pierwszym boku pojawia się bezchmurne okno. 1 PZT zaliczamy już pod dorodnymi Cu z podstawami 2200m AGL a dalej pd szlakiem do trawersu Kępna. Im dalej na zachód tym bardziej bezchmurnie. Od trawersu Milicza obieram północny kierunek lotu do Cu które są od trawersu Wschowy. Na trawersie Rydzyny łapię na bezchmurnej 3,5 m/sek i wykrecam 2200m AGL z zasięgiem do lepszej pogody. Przy Grochowicach niedaleko Sławy dolatuję do pożaru ścierniska, którego słup dymu jest zasysany przez Cu a pod kolejnym zdmuchniętym Cu dym „wisi” 400m pod podstawą. Oceniam straty pola na 100% i wypatruję czy ogień nie przerzucił się na sąsiadujące domy i kolejne pola z zamiarem szybkiego przekazania współrzędnych geograficznych na 121,5 MHz do Poznań Informacja. Na szczęście niema takiej potrzeby i dostrzegam liczne wozy strażackie w rejonie pola i na kierunku pełzającego dymu…. Łukasz poleciał po prostej i „dopadł” Cu przy północnym trawersie Głogowa. U mnie pierwszy komin przekracza momentami 4 m/sek a podstawa 2400m AGL im dalej na zachód tym wyższa. Mimo późnej godziny lecę dalej na zachód, lot bardzo mocno przyspiesza – pogoda jak w bajce. Nowogród Bobrzański zaliczam o 16:15 kierując nos Discusa w kierunku Ostrowa a na południowym trawersie Zielonej Góry wykręcam podstawę 2800m AMSL!! Idzię super, zaczynam wybiegać myślami jak to się musi latać zimą w Afryce jak tam podstawa 2x wyżej a noszenia jeszcze mocniejsze. Chmury od teraz układają się zakręcając z lekką odchyłką na północ. Trawers Leszna dokręcam 2500m AMSL i jestem na dolocie do Ostrowa!! Przez lepszą drugą połowę lotu finalnie kończę zadanie z prędkością 109 km/h. Udany prezent urodzinowy, prawda?? 😉

2018.07.04

Środa 4 lipca to moje prywatne święto narodowe – może brzmi to trochę zarozumiale ale to druga rocznica mojego przelotu 1000km a obrazy w pamięci z tego dnia trudno wymazać, więc może niech tak zostanie, proszę patrzeć na to z przymrużeniem oka 😉 Zastanawiamy się z Łukaszem Grabowskim na jaką trasę polecieć…. w międzyczasie dostajemy mail od trenera Jacka Dankowskiego z treścią „Na dzisiaj proponuje spenetrować rejon na południe od Ostrowa aż po północne Czechy w sektorze Wałbrzych – Wodzisław. Tam rzadko latacie i takie doświadczenie może się przydać. Pogoda powinna dzisiaj sprzyjać lataniu w tym obszarze.” Rzucam hasło, że można przy okazji wykonać oblot TMA Wrocław dla rozbudowania wersji trenera i zbadać więcej. Wykładamy trasę dookoła i deklarujemy trasę 505km z trzema punktami zwrotnymi. Dziś startujemy nieco później, pierwsza idzie w powietrze klasa CLUB, później ja w połowie stawki klasy STANDARD a jeszcze później Łukasz w klasie 15m. Zadanie wydaje się nieco za długie do późnej godziny startu. W tym dniu prognozowane Cu w rejonie południa do 2500m AMSL. Po wyczepieniu znów piękny 3 metrowy komin od razu do podstawy Cu 2200m AGL. Odchodzę o 13.15 i pod dobrymi połączeniami z małymi podkręceniami przelatuję w kierunku południowym 80km z prędkoscią 132km/h a dalej już niestety bezchmurna z anemicznymi noszeniami na zachodnim trawersie Opola. Zaliczam tam punkt i lecę do kolejnego położonego w Świerzawie na północnym trawersie Jeleniej Góry. Na drugim boku pojawia się 1/8 Cu z podstawami 2200m AGL ale cały czas przyciągają wyższe podstawy układające się w szlak na Karkonoszach. Podlatuję do przedgórza i trafiam kominy do trzech metrów z podstawami 2600m AMSL. Podrzucam moje informacje Łukaszowi żeby odrazu skorzystał z dobrodziejstwa „górek” i podleciał mimo nadkładania drogi. Łukasz wszedł głębiej w górki a tam podstawa przekraczająca nasz dopuszczaly limit 2850m AMSL szacowana na 3000m. 2 PZT zaliczam o godzinie 16:06 na 2100m AMSL i kieruję tor lotu w kierunku zachodniego trawersu Legnicy nad lasy lecz dalej w kierunku Lubinia gdzie wlatuję pod ostatnie Cu z pokryciem 1/8. Wcześniej rejon Złotoryi był klasycznie bezchmurny ale z silnymi noszeniami. Rezygnuję z lotu do trzeciego PZT ze względu na późną godzinę i wracam z kilkoma podkrętkami na słabnącej już termice bezchmurnej do Ostrowa z odległością 432km dookoła TMA Wrocław z dotkniętymi Karkonoszami.Ląduję po analizie pól na trzykilometrowym ringu dolotowym o godzinie 18:06 Kolejny udany dzień, mimo późnej godziny startu.

2018.07.05/06

Czwartek 5 lipca oraz piątek 6 lipca do dni które poświęcam na odpoczynek, ważenie i rejestrację oraz prace przy sprzęcie. Szacuję wg. prognoz, że początek mistrzostw może być w trudniejszych pogodach z zagrożeniem polowym i wolę odpocząć i zmagazynować więcej sił tym bardziej że rejon Ostrowa znam a szybowiec przeszedł dwa dość długie loty i od strony wyposażenia zachowuje się w powietrzu bez zastrzeżeń. Na lotnisku są już wszystkie ekipy, ruch dość spory przy stojankach a że nie padało kilka dni zaczyna się unosić kurz – przydałoby się trochę deszczu bo inaczej szybowce będą pokryte warstwą pyłu przed startem a nasi pomocnicy będą mieli wtedy dodatkowe zajęcie…. Rozpoczynają się również pierwsze konferencje prasowe oraz wywiady i szybkie wejściówki do radia i telewizji (linki udostępnię jak pojawi się do nich dostęp)

2018.07.08

W sobotę 6 lipca o godzinie 18:00 na rynku w Ostrowie Wielkopolskim odbyła się ceremonia otwarcia 35. Szybowcowych Mistrzostw Świata w klasach CLUB, 15m i Standard. Pogoda sprzyjała imprezie a po przemarszu wszystkich reprezentacji na ostrowski rynek nastąpiło otwarcie mistrzostw. Odsłuchaliśmy Hymn Polski, Hymn FAI, wystąpili z powitalnymi przemówieniami przedstawiciele władz lokalnych, Aeroklubu Ostrowskiego, Prezes Aeroklubu Polskiego Jerzy Makula, Vice-przewodnicząca Międzynarodowej Komisji Szybowcowej  Vigorito Galetto Marina.

2018.07.08

W niedzielę 8 lipca polecieliśmy na pierwsze zadania mistrzostw – we wszystkich klasach „obszarówki”. Początkowo modele prognostyczne nie napawały optymizmem i sugerowały wczesne odejścia w związku z szybszym zakończeniem termiki. Było dokładnie odwrotnie, prognozy tuż przed startem przesunęły i wydłużyły dobro okno pogodowe, warto więc było poczekać co mocno zaprocentowało. Odeszliśmy w klasie standard na końcu stawki a sam lot szedł bardzo sprawnie bez zaskoczeń, Mateusz – 13, mój wynik – 6. Dogoniłem silniejszych konkurentów do pierwszej strefy w Wieluniu (od Grabowa szlaki do końca strefy). Dalej 70% lotu wykonałem rónież pod szlakami z „podkrętkami” w czterometrowych kominach. Podstawy do 1800m AMSL. Troszkę mniej szczęśliwie wybrałem połączenia szlakowe do ostatniej strefy i w efekcie rywale zrobili o 3km/h wyższą prędkość lecąc równolegle lewym szlakiem. W każdej klasie nasze wyniki bardzo dobre jak na pierwszy dzień – oby tak dalej.

2018.07.09

Poniedziałek 9 lipca podobnie jak niedziela przywitał nas dobrą szybowcową pogodą – prognozy zapowiadały szybki lot pod podstawami do 2000 metrów. We wszystkich klasach wyłożono zdania obszarowe z czasem oblotu 3h 30min, czyli zadania za 1000 możliwych punktów do zdobycia. Startujemy dziś z Mateuszem z pierwszego rzędu klasy standard, mnie w przestworza „strzela” dziś Cmelak, hol idzie bardzo sprawnie. Po wyczepieniu lecę nad rynek w Ostrowie do dorodnego Cu „łapię” 2,6 m/sek do samej podstawy 1500m AMSL. Pogoda wygląda na bardzo dobrą z lekką tendencją do rozlewania po stronie północno-wschodniej od naszych tras. Oceniam to na zbyt mocny „strzał” termiki ale i taka pachnie mi to że to chwilowe.. co potwierdził nasz trzeci bok w tym sektorze gdzie stał piękny szlak od trawersu lotniska do końca trzeciej strefy. Odchodzimy na trasy bez zbytniego wyczekiwania, czas zadania jest na tyle długi a warunkiem brzegowym jest podchodzące w drugiej części dnia zachmurzenie frontowe piętra wysokiego w postaci cirrusa, który ma tłumić nieco termikę. Szczęśliwie było go mniej niż się spodziewaliśmy a operacja słońca generowała Podstawy do 2000m, dokręcaliśmy w kominach sięgających 4m/sek. Pewszy bok, dobre odejście z wejściem pod szlak od trawesu Mikstatu i dalej do prawej strony Wielunia. Pierwsza strefa zaliczona do końca i odwrót podobnym warunkami do drugiej przez regularne połączenia Cu do trawersu Milicza. W drugą strefę wlatujemy nieco zbieżnie do jej połowy tak aby chwycić dużo lepsze okno pogodowe na północy. Do trzeciej strefy przez pierwsze 40km lecimy pod połączeniami Cu a od Michałkowa do końca trzeciej strefy i na powrocie do lotniska pod tym samym szlakiem z dwoma krótkimi „podkrętkami” w silnych miejscach powyżej 4 m/sek. Oceniamy, że lepszym wariantem ale nieco ryzykownym był lot do drugiej strefy i do trzeciej mocno północą, gdybyśmy tak zrobili mimo dobrego wyniku dnia nasza prędkość byłaby prawdopodobnie nieco wyższa. Konkurencję w dniu dzisiejszym wygrywa aktualny Mistrz Świata w klasie standard Louis Burdelique (Francja) a my wskakujemy w totalu na 4 i 5 miejsce. Po dniu lotnym i przygotowaniu sprzętu na dzień następny udajemy się zwykle na wycieczki rowerowe. Atmosfera w teamie wspaniała, mimo naturalnych emocji sportowych związanych z konkurencją i lotem szybko schodzimy na ziemię i koncentrujemy się na odpoczynku i magazynowaniu sił na dzień następny 😉

Wyniki łączne po dwóch konkurencjach: https://www.soaringspot.com/en_gb/wgc2018pl/results/standard/task-2-on-2018-07-09/total

2018.07.10/11/12/13

Od wtorku do piątku ze względu na niekorzystne warunki pogodowe konkurencje zostały odwołane. Czas w okienkach pogodowych bez deszczu poświęciliśmy na wycieczki rowerowe, odwiedziny znajomych w okolicy oraz na różne, wywiady, prezentacje w tym producenta JS, która odbyła się w hangarze odpraw.

2018.07.14

W sobotę 14 lipca polecieliśmy na zadanie prędkościowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *