Coppa Città di Rieti, Włochy 18 – 25.08.2026

2026.08.14/15 Po 11 latach przerwy dojechaliśmy do włoskiego Rieti. Za rok odbędą się tutaj kolejne mistrzostwa świata. W tym roku chcemy odświeżyć i odbyć trening w tym wyjątkowym ale bardzo wymagającym miejscu. Będziemy startować treningowo w klasie open – Aneta, Jacek oraz 2x Łukasz. Po długiej podróży trochę nas pokonało dziś już zmęczenie ale całym teamem od jutro rano składamy sprzęt, rejestrujemy i planujemy pierwsze lot przed oficjalnymi zawodami które rozpoczynamy we wtorek. Dla mnie jest to wyjątkowy i wzruszający dzień ponieważ znów mam okazję zamieszkać u zaprzyjaźnionej rodziny która wspierała i motywowała mnie tutaj w 2015 roku i z którą utrzymuję bardzo wartościowy kontakt. Tym razem dla odmiany start na kadrowym AS33 na którym w ostatni wtorek wykonałem w Aeroklub Ostrowski przelot 835km.

Link do wyników zawodów – https://www.soaringspot.com/en_gb/ccr-coppa-citta-di-rieti-rieti-2026/results

2026.08.16 Pierwszy dzień treningu to sprawny teamowy montaż sprzętu, rejestracja i za chwilę jesteśmy w powietrzu. Prognozowane burze po godzinie 15tej zatrzymały się punktowo w okolicy samego Rieti i północnej strony Terminillo ale dały nam szanse wykorzystać bardzo silne wzmocnienie warunków na układzie północ-południe po stronie wschodniej. Bez dodatkowych zagrożeń razem z Jacek Flis polecieliśmy w kierunku południowym odwiedzić klasyczne przejście Nuria-Calvo-Velino-Celano-Sirente i dolina Pascesseroli. Podstawy początkowo 2400 mAMSL a na południu 3100 mAMSL. Dalej lot w kierunku północnym na linii konwergencji przez Sirente, dolina LAquila za północny trawers Gualdo Tadino. Na tym odcinku podstawy do maksymalnej wysokości naszego rejonu lotów 3500mAMSL. Powrót tą samą drogą i z zapasem wysokości wracamy do Rieti które jest już wolne od burzowego opadu. Wykorzystuję nadmiar wysokości i oblatuję charakterystyczne miejsca wokół doliny Rieti. Pod pełnym pokryciem łapię dynamiczne 3m/s i z 2200 mAMSL przypominam sobie dalej rejon i trajektorię dolotu od północy. Dzień wykorzystany w 100% – obleciany dystans wg. OLC zbliżył się do 500km a nasze prędkości przelotowe przekroczyły 150 km/h!

2026.08.17 Drugi i ostatni dzień treningu przed zawodami o „Puchar miasta Rieti”. Jesteśmy po głównej odprawie która odbyła się wieczorową porą. Dyrektor sportowy omówił szczegółowo procedury ruchowe, dostępność przestrzeni oraz procedury bezpieczeństwa. Wracając do dnia lotnego wystartowaliśmy wcześniej przed prognozowanymi burzami w momencie kształtowania się jeszcze termiki. W powietrzu początkowo spokojnie ale po godzinie 13:30 odczuwalna już pierwsza dynamika. Podstawy 2400mAMSL na starcie z Terminillo. Chwilowo zatrzymujemy się przy Celano w nie dogrzanym jeszcze wycinku. Podkręcamy wysokość i skok dalej w kierunku południowym. Mocne Cu Cong nad podniesinym terenem na południe od doliny Avezzano. Podstawy do 3100mAMSL z noszeniami 4-5m/s. Przy Viletta Barrea pojawiają się pierwsze deszcze. Zawracamy w kierunku wschodnim Maiella i Morone. Pojawiają się konwergentne wycinki od Campo Imperatore przez masyw Gran Sasso z zasięgiem noszeń 3500mAMSL do kolejnego masywu Gorzano. Docierają pierwsze informacje o zbliżającym się zagrożeniu burzowym w rejonie lotniska. Przerywamy zadanie i zawracamy do Rieti. Lądujemy wszyscy z naszego PL team – tylko mnie dogania już silny deszcz ale mam zabezpieczona wysokość na tą okoliczność i ląduje również sprawnie. Zaliczamy dobre treningowe 300km. Kilka szybowców odciętych od lotniska wraca na swoim napędzie lub ląduje na innym lotnisku.

2026.08.18/19 W pierwsze dwa dni zawodów rozegraliśmy dwie konkurencje. We wtorek konkurencję obszarową z czasem oblotu 2h25min dziś w środę zadanie prędkościowe 345km. Pierwsze zadanie lecieliśmy w nieco zmiennych warunkach przy lokalnym pokryciu Ac z rozbudowanych Cu po szybkie wycinki na odsłoniętym dobrym termicznie niebie i terenie. Dziś bardzo szybki cały lot po wyższych partiach Gran Sasso, Giorzano, Vettore przy podstawach do 3300mAMSL. Po czym nastąpił długi przeskok i rozpoczął się kolejny odmieny etap – szybki lot po niższych zboczach na północy i powrót na lotnisko tym samym torem. W większości wykorzystany żagiel od odchyłek zachodniego wiatru. Latanie na AS33 jest dla mnie czymś nowym. Nigdy nie latałem na zawodach szybowcem 18m – mam małe doświadczenie w tej klasie ale jest inne i bardzo uczące. Można porównać różnice z innej „wlatanej” klasy. Dzisiejszy lot to wysokie prędkości w naszym teamie PL – 150km/h 😊 Trening przed przyszło rocznymi mistrzostwami świata przebiega zgodnie z planem. Latamy codziennie i odświeżamy stopniowo tajniki latania i schematy które tutaj panują!

20/21.08.2026 W czwartek lecimy na kolejne zadanie prędkościowe 383km. W prognozie wyższe podstawy Cu i bardzo korzystny układ zachodniego wiatru sprzyjający lataniu wzdłuż pasma górskiego Gran Sasso, Ghiorzano, Vettore oraz wzdłuż niższych partii od strony doliny Foligno, Gualdo Tadino i dalej na północ. Na pierwszym odcinku lecę zbyt ostrożnie ale po zaliczeniu pierwszego punktu Celano udaje się obejść Sirente i przeskoczyć za grupką naszych szybowców na nasłonecznione zbocza przed płaskowyżem Campo Imperatore gdzie w 5 m/s do 2700m rozpoczyna się dalej w 99% lot po prostej wzdłuż wspomnianego układu żaglowego. Przelatujemy po prostej zawrotne odległości ze średnimi prędkościami przekraczajacymi 170km/h pomiędzy 200-250km tylko po zboczach. Dolot po zboczu doliną Valnerina.
Kolejnego dnia dzień przerwy ze względu na przechodzący front chłodny. Jest to dobry moment ponieważ mamy za sobą ciągiem pięć dni latania i dwa dni związane z przebazowaniem z PL do Rieti. Odpoczywamy aktywnie odwiedzając Terminillo i starą przepiękna wioskę Leonessa oraz trekingując po otaczających ją wzniesieniach. Wieczorem nasz gospodarz Felicce Nucci który w 1985 roku pracował przy organizacji Mistrzostw Świata zaprasza nas do swojej rodzinnej włoskiej kuchni na pyszne jedzenie. Na dobre trawienie ustawiam na stole lokalny korzenny trunek GenGi które Felice podarował mi w 2015 roku ale wrócił ze mną po 11 latach do Rieti abyśmy mogli znów go spróbować w tym samym gronie! Kolejne cztery dni zawodów z lotnymi prognozami.

 

2026.08.22 Sobota wita nas świeższą masą powietrza. W naszej klasie zadanie prędkościowe obszarowe z czasem oblotu 2h35min. Pierwsza strefa w kierunku południowym sięgająca swym skrajem górzysty rejon Pescasseroli. Druga północna obszary Gualdo Tadino. Startuje z naszej klasy pierwszy. Po wyczepieniu czuć dobrą chwiejność masy – Cu z nad San Giovanni zabierają 3m/s. Przedgórze Terminillo wynosi szybko do 2350mAMSL w 4m/s. Jest sporo czasu do otwarcia startu lotnego – sprawdzam pierwsze 20km trasy w kierunku południowym a później północnym. Warunki wyglądają na stabilne z Cu i korzystnym układem zachodniego wiatru do układu zboczy. Po analizie teamowej liczymy na dobrą termikę i częściowe wycinki żaglowe. Po odejściu lecimy tradycyjnie przez Nurię, Velino przed Celano podkręcamy wysokość do przeskoku po połączeniach na wzniesienia przed Villavallelonga. Mimo dobrze wyglądajacych Cu ale ze słabymi noszeniami odpuszczam i decyduję się pierwszy z naszej grupy wlecieć na żagiel który zabiera bardzo dobrze – sprawnie po prostej zaliczamy południowy skraj strefy. Po zawróceniu ten sam żagiel i dalej na pierwszych wzniesienach czeka silny komin 4m/s do 2700mAMSL. Na przeskoku w kierunku Celano po naradzie wypracowujemy decyzję aby polecieć tradycyjnie na północ przez Velino – Terminillo – jest tu sporo mocnych Cu. Odpuszczamy wschodnią opcję lotu Przez Gran Sasso – Vettore. Nasz lot idzie sprawnie do trawersu Foligno – tutaj Cu się częściowo „posypały” ale udaje się złapać z mniejszej wysokości wzmacniające się noszenie. Dalej do końca przez drugą strefę są do wykorzystania dobre połączenia Cu lub wycinki słabszego żagla. Dolot przez Valnerina początkowo wyrabia się dość dobrze ale przez kolejne kilometry dolotowe już tylko zmniejszone opadanie i delikatne podtrzymania. Ring dolotowy zaliczam regulaminowo ale na „na styk” po kolejnych podtrzymaniach od wygrzanego terenu i wysokiej dosknałości AS33. Wg. wstępnych wyników lot przez Gran Sasso – Vettore okazał się lepszym wyborem. Wychodząc na prostą do lądowania widzę po lewej stronie w wysokiej uprawie słoneczników leżący szybowiec z ukręconym ogonem. Współczuję pilotowi bo to przykry widok i zapewne bardzo stresujące przeżycie. W godzinach wieczornych docierają informacje że w tym miejscu rozegrała się tragedia – zginął włoski pilot z klasy Club. W związku z zaistniałą sytuacją kolejny dzień lotny jest odwołany. W czwartek również miał miejsce mniej groźny w skutkach wypadek przed krawędzią lotniska z powodów technicznych z hamulcami aerodynamicznymi ASG32 – pilot wylądował w ograniczonym przeszkodami polu szczęśliwie bez utraty na zdrowiu.

2026.08.23/24 W niedzielne południe w pięknej słonecznej pogodzie zaliczamy z tatą szczyt Terminillo. Dziś nasze loty są zawieszone w związku z wczorajszym tragicznym wypadkiem. O godzinie 18 dyrektor zawodów przeprowadza wstępny safety briefing.
Kolejnego dnia lecimy na zadanie prędkościowe 390km. Prognozowane są bardzo dobre warunki termiczne z zasięgiem lokalnym Cu od 2400mAMSL do 3000mAMSL w wyższych wycinkach trasy oraz linią konwergencji o tradycyjnym układzie S-N. Pierwszy punkt zwrotny to Viletta Barrea. Kilka razy w tym miejscu latałem, przeważnie wysoko i bezpiecznie przez wysoki zasięg noszeń. W tamtym pamiętliwym dniu w 1985 roku warunki tutaj były niskie i bardzo skomplikowane. Wracając do dnia dzisiejszego lot po zaliczeniu Viletta kontynuujemy do rozgrzanego wschodniego zbocza które oddaje noszenie 3m/s do 2700mAMSL. Lecąc na północ staramy się złapać linię prognozowanej konwergencji ale mamy mniej szczęścia i musimy odrabiać wysokość dokręcając nieco słabsze trudne do odnalezienia kominy termiczne w zaburzonym ruchem mas powietrzu. Mimo wszystko zbliżamy się do masywu Gran Sasso gdzie na wygrzanych skałach wychodzimy wspierani wiatrem zboczowym do wysokości 2500mAMSL. Dalej lot na konwergencji do Giorzano i Vettore. Dłuższy skok do Gualdo Tadino i szczęśliwie załapujemy się na ostatnie dolinowe dobre Cu i noszenia dolotowe. Zaliczamy kolejne szybkie zadanie. Prawdopodobnie jest to ostatni dla tego cyklu zawodów lot. Jutro dowiemy się czy latamy, ma mocniej wiać i przelotnie padać. Dziś od godzin podwieczornych maluje się nad doliną Rieti piękna chmura Altocumulus Lenticuralis.

2026.08.25 Zawody Coppa Citta di Rieti 2026 zakończyliśmy we wtorek. Wykonaliśmy w sumie siedem lotów – dwa dni treningowe przed zawodami oraz pięć konkurencji. Lataliśmy w dobrych silnych warunkach z wysokimi podstawami i bardzo korzystnym układzie wiatrów z odchyłką zachodnią. Umożliwia to latanie wzdłuż pasm górskich na żaglu i na zbieżności mas powietrza na których tworzą się szlaki Cu i ich pochodnych z wymuszonych noszeń – zwane konwergencją. Jeden dzień treningu ściągnął nas wcześniej na ziemię przez burze które zaczynały odcinać nam powrót do lotniska. Pierwszy raz w swojej zawodniczej karierze miałem okazję polatać i wystartować na szybowcu klasy 18m którym był piękny bolid AS33. Jest to wspaniały sprzęt którego osiągi i właściwe zarządzanie energią zacząłem odczuwać w każdym kolejnym locie. Była to dla mnie cenna nauka oraz wyłapanie różnic w odniesieniu do klasy standard w której specjalizuję się od wieu lat. Jest to dużo więcej latania po prostej, wcześniejsze wychodzenie ze słabnących noszeń, wyrabiający się szybciej dolot po prostej czy na przeskoku do kolejnego okna pogody, zasięg na niskim żaglu pozwalający skok do kolejnych zboczy, czy też wlot na dolot Valnerina z wysokości na której Discusem trudno się odważyć. Trening ten był bardzo ważny dla planujących start za rok na Mistrzostwach Świata Rieti 2027. Modele prognostyczne poprawiły się na przestrzeni lat na tyle – w szczególności SkySight że jego algorytmy z dużą dokładnością i rozdzielczością sugerowały taktykę lotu. Warto było to tym razem porównać z rzeczywistością i swoim doświadczeniem zbudowanym wcześniej w Rieti. Samo odświeżenie znajomości terenu i przyzwyczajenie oka oraz niższego latania to kolejny ważny element który pozwala wykonać zaplanowany dobry taktycznie lot. Zawody wygrał Matthew Scutter zwycięzca wszystkich pięciu konkurencji na swoim prywatnym JS3. Za rok Matthew planuje start na tym samym sprzęcie w klasie 15m. Drugie miejsce zajął Jacek Flis który celuje w podobny układ startu. Trzecie zasłużone miejsce zajął Przemysław Bartczak – weteran w lataniu w Rieti, który zbudował bagaż doświadczenia w tym miejscu na przestrzeni wielu zawodów. Piąte miejsce zajęła utalentowana debiutująca w Rieti i dążąca konsekwentnie do postawionego celu Aneta Chabora. Dla mnie przypadło miejsce siódme a swoje doświadczenia przedstawiłem na początku wpisu. W klasie szybowców 20m latający na Arcusie Łukasz Grabowski zajął miejsce dziewiąte. Początkowo całym teamem PL mieliśmy wszyscy latać razem w klasie OPEN ale organizator zadecydował o oddzielenie szybowców do swojej klasy 20m. Z powodzeniem można uznać że każdy z nas tegorocznym treningiem w Rieti odświeżył stare i zainicjował nowe schematy latania co jest pewnym minimum w przygotowaniach do przyszłorocznych mistrzostw. Dla mnie były to ostatnie loty w sezonie 2026 – pozostaje jesień i zima na dalsze analizy i plany zawodnicze. Podziękowania dla całego temu PL za dobrą synergię zawodniczą i motywujące latanie. Szczególne podziękowania dla rodziny Nucci która po 11 latach przerwy przyjęła nas kolejny raz bardzo życzliwie pod swój dach w Contigliano.